Już jest - pierwszy składany smartfon

Przemysław Kocięcki
Już jest - pierwszy składany smartfon

O planach stworzenia smartfona i tabletu z elastycznym, składającym się ekranem Samsung informował już w 2016 roku. Jak się jednak okazuje, Samsung nie jest jedyną firmą, która pracuje nad takim rozwiązaniem. Z pewnością nie będzie już też pierwszą, która przedstawi światu gotowe urządzenie - Samsunga w wyścigu wyprzedziła Royole Technology.

Royole to chińskie przedsiębiorstwo, o którym prawdopodobnie niewielu słyszało - firma założona w 2012 roku jest rozpoznawana przede wszystkim na rynku chińskim. Najnowszy smartfon przedstawiony przez Royole może jednak przyczynić się do odwrócenia trendu i zwiększenia popularności firmy na świecie - smartfon FlexPai jest bowiem pierwszym na świecie urządzeniem ze zginającym się ekranem.

Problem w tym, że Royole chcąc wygrać wyścig z Samsungiem, skończyła produkcję w pośpiechu, wiele elementów traktując po macoszemu. W efekcie telefon ma wiele wad sprawiających, że sprzęt powinno się raczej traktować jak innowacyjną ciekawostkę, a nie praktyczne urządzenie do codziennego użytku.

Przede wszystkim FlexPai jest smartfonem jedynie z nazwy - gabarytami przypomina raczej tablet. Ekran można wprawdzie zgiąć na pół i korzystać z aplikacji tylko na jednej połowie wyświetlacza (w pionie), ale zgięcie pozostawia duże wybrzuszenie, przez co smartfon po złożeniu staje się gruby i nieporęczny. Ponadto FlexPai zdaje się mieć problemy z poprawnym wykrywaniem złożenia - czasem telefon przełącza się kilkukrotnie między dwiema orientacjami nim ostatecznie zdecyduje w której z nich powinien pozostać. Sam wyświetlacz po rozłożeniu także nie wygląda estetycznie - zgięcia są wyraźnie widoczne i sprawiają wrażenie ekranu roztopionego od wpływu zbyt wysokiej temperatury.

FlexPai w kwestiach technicznych wyróżnia się wykorzystanym chipem - to pierwszy na świecie smartfon z układem Snapdragon 8150, będącym następcą montowanego w większości popularnych flagowców Snapdragona 845. Sam chip nie miał jeszcze swojej premiery - tej powinniśmy oczekiwać w grudniu. Wtedy też będzie można powiedzieć nieco więcej o wydajności smartfona.

Biorąc to wszystko pod uwagę, można sobie zadać pytanie - po co? Byc może telefon nie prezentuje się najlepiej, ale pamiętajmy, że pierwsza stworzona żarówka świeciła przez zaledwie 13,5 godziny. To ważny krok naprzód, który pozwoli rozwinąć technologię. Teraz czekamy na odpowiedź Samsunga.

Zdjęcie: royole.com

Blog Comments powered by Disqus.