Podsumowanie wydarzeń minionego tygodnia - 3.02.2019

Przemysław Kocięcki,

Za nami tydzień. Zobaczmy zatem co słychać w branży IT.

Elon Musk udostępnia patenty Tesli

Elon Musk działając zgodnie z duchem open source zdecydował, że od tej pory będzie można bez przeszkód korzystać ze wszystkich patentów Tesli, ale pod jednym warunkiem – że te będą wykorzystywane „w dobrej wierze”. Zdaniem Elona patenty blokują nasz rozwój i są wykorzystywane jedynie w celu spowolnienia konkurencji, a przecież nam wszystkim powinno zależeć na szybkim i dynamicznym rozwoju. Taki ruch Tesli z pewnością przyspieszy rozwój innych firm zajmujących się produkcją samochodów elektrycznych, dzięki czemu konsumenci będą mieli większy dostęp do technologicznie zaawansowanych pojazdów.

Obstacle Tower – gra, w której graczem jest sztuczna inteligencja

Unity stworzyło nową grę. Jej wyjątkowość polega na tym, że grać w nią będą nie ludzie, ale stworzona przez nich sztuczna inteligencja. Obstacle Tower jest swego rodzaju benchmarkiem testującym złożoność SI poprzez stawianie jej w obliczu coraz bardziej skomplikowanych, losowo generowanych poziomów. Unity przewidziało nawet nagrodę w wysokości 100 tysięcy dolarów dla developerów, których SI jako pierwsza pokona wszystkie 100 poziomów tytułowej wieży. Zdaniem firmy gra będzie świetnym narzędziem wspomagającym rozwój SI w dziedzinie rozpoznawania przedmiotów (wizja komputerowa) a także planowania podejmowanych działań.

Kwartalny raport Nvidii – przychody mniejsze o 500 milionów dolarów

Koniec boomu związanego z kopaniem kryptowalut w połączeniu z kryzysem chińskiej ekonomii odbił się na wynikach finansowych Nvidii, która odnotowała zyski niższe o 500 milionów dolarów niż przewidywano na czwarty kwartał 2018 (2,2 miliarda w porównaniu do 2,7). Do wyniku gorszego niż spodziewany przyczyniła się też niewątpliwie niższa niż zakładano sprzedaż nowych kart graficznych z serii RTX 20xx. Czas pokaże, czy RTX 2060 wypuszczony na rynek w połowie stycznia poprawi sytuację firmy – karta jest uważana za najbardziej udany i najbardziej opłacalny model z linii kart stworzonych w oparciu o architekturę Turinga.

Google przedstawia szczegóły odnośnie planowanego wyłączenia Google+

Google już kilka miesięcy temu informowało o zamiarach wyłączenia serwisu G+ dla użytkowników indywidualnych. Do podjęcia takiej decyzji firmę zmusiły liczne wycieki danych oraz niewielka ilość czasu, jaką użytkownicy spędzali dziennie średnio na platformie w porównaniu np. do czasu spędzanego na Facebooku; G+ okazał się nierentowny. Teraz, dzięki informacji udostępnionej przez Google, znamy wszystkie szczegóły nadchodzącego procesu. 4 lutego zostanie wyłączona możliwość tworzenia nowych kont Google+, a także nowych stron oraz wydarzeń. 2 kwietnia rozpocznie się natomiast proces usuwania treści, w tym zdjęć i filmów przesłanych do serwisu. Cała procedura potrwa kilka miesięcy, dlatego niewykluczone, że nasze zdjęcia będą jeszcze dostępne przynajmniej przez kilka tygodni kwietnia i maja. Jeśli na profilu przechowujemy jakieś dane, które chcielibyśmy zgrać, radzimy to zrobić jak najszybciej.

SI pomoże w masteringu utworów muzycznych

Mastering można kochać lub nienawidzić. Dla jednych jest najciekawszym elementem w produkcji muzyki, podczas gdy dla innych stanowi jedynie smutny obowiązek wymagający poświęcenia dodatkowych godzin w celu ostatecznego dopracowania utworu. Osoby znużone koniecznością dopracowywania poziomu głośności poszczególnych elementów, wyrównywania ich częstotliwości czy nakładania efektów ucieszy z pewnością informacja, że z pomocą może im wkrótce przyjść sztuczna inteligencja, która sama zadba o poprawienie piosenki. W tej chwili dostępne są na rynku narzędzia takie jak Ozone, wyposażone w asystenta masteringu udzielającego wskazówek dotyczących wprowadzania poprawek do utworu, jednak tu ostateczne decyzje wciąż podejmuje człowiek. Niewykluczone jednak, że w niedalekiej przyszłości inżynierowie dźwięku mogą zostać całkowicie wyparci przez SI, która przejmuje na siebie coraz większą ilość naszych obowiązków.

Kolejny eksluzywny tytuł w Epic Game Store – Metro Exodus

Firma Epic Games stojąca za cieszącą się ogromną popularnością grą Fortnite zachęca graczy do korzystania ze swojej platformy dystrybucji gier kolejnym ekskluzywnym tytułem. Mowa o grze Metro Exodus, która podobnie jak Destiny 2 zamiast na Steamie, zostanie wydana w Epic Game Store. Sklep Epic Games stanowi mocną konkurencję dla Steama jeśli chodzi o walkę o developerów, a to za sprawą podziału zysków – Steam pobiera aż 30% prowizji od każdej sprzedaży, podczas gdy Epic zadowala się zaledwie 12%. Nic więc dziwnego, że developerzy skuszeni potencjalnie większymi zyskami przenoszą się na inną platformę. W międzyczasie pojawił się także sklep Discord, który oferuje jeszcze korzystniejszy podział – 10 do 90. Z punktu widzenia konsumenta walka może jednak nie mieć dobrych skutków – Steam to przede wszystkim wygoda. Zmuszanie graczy do korzystania z wielu platform i pozbawianie możliwości trzymania wszystkich gier w jednym miejscu może się jednak odbić developerom publikującym w Epic Store czkawką.

Android Q – co nowego?

Na horyzoncie pojawiają się pierwsze informacje odnośnie nowego Adroida. Użytkownicy popularnego forum developerskiego XDA przeanalizowali kod nowej wersji systemu i znaleźli kilka wskazówek pozwalających zgadnąć jakich nowych funkcji możemy spodziewać się w Androidzie Q. Jedną z nich miałaby być kontrola dostępu do schowka. W obecnej wersji systemu aplikacje mogą bez problemu odczytywać wszelkie aktualnie skopiowane dane, nawet jeśli są to nasze hasła czy dane osobowe. W Androidzie Q aplikacje nie będą miały takiej możliwości do czasu, aż użytkownik sam na to nie pozwoli. Możemy się również spodziewać natywnego wsparcia systemu rozpoznawania twarzy czy możliwości cofania aplikacji do jej wcześniejszych wersji.

Amazon i Walmart z problemami w Indiach

Nowe prawo, które w piątek weszło w Indiach w życie, może utrudnić działanie Amazonu oraz Wallmarta na terenie kraju. Rząd Indii zdecydował się na wprowadzenie regulacji, na mocy których sklepy internetowe nie będą mogły sprzedawać produktów eksluzywnych, niedostępnych w sprzedaży w innych miejscach. Mowa więc między innymi o produktach Echo czy tabletach Kindle. Dodatkowo, sklepy internetowe nie będą mogły sprzedawać tych produktów za pośrednictwem firm w których mają udziały. Rząd Indii chce w ten sposób chronić swoich obywateli przed zdominowaniem rodzimego rynku produktami z zachodu. Giganci w postaci Amazonu i Wallmarta posiadają ogromny kapitał, który mogą wykorzystywać do tworzenia nieuczciwej konkurencji mniejszym sklepom.

YouTube w walce przeciwko masowemu dislike’owaniu

Lajki i dislajki czy, jak kto woli, polubienia i „znielubienia” są nieodłącznym elementem wielu serwisów internetowych. W różnych miejscach funkcjonują w różnej formie, jednak ich cel jest ten sam – dać użytkownikom możliwość oceny treści by dać innym osobom znak, czy treść jest warta poświęcenia jej czasu. Niestety, narzędzie bywa nadużywane – dislajki otrzymują nie tylko materiały niskiej jakości, spamerskie czy nieprawdziwe, ale też takie, z którymi się po prostu nie zgadzamy lub gdy wygłaszają je osoby, których nie lubimy. YouTube chce z tym walczyć, choć na tę chwilę słychać jedynie luźne rozmowy; wśród pomysłów na zmianę obecnego systemu wymienia się np. dodanie konieczności wyboru powodu, dla którego filmowi przyznało się negatywną ocenę, lub dodanie wprowadzenie konieczności obejrzenia przynajmniej połowy filmu nim odblokuje się możliwość zostawienia swojej oceny.

Zakaz ruchu powietrznego z powodu Super Bowl

W związku ze zbliżającym się finałem futbolu amerykańskiego Super Bowl, Federalna Administracja Lotnictwa USA już na dwa dni przez rozgrywkami objęła obszar wokół stadionu tymczasowym zakazem ruchu powietrznego. Zakaz dotyczy strefy rozciągającej się na długość ok. 2 km we wszystkich kierunkach od stadionu i obowiązuje do wysokości ok. 300 metrów. W dniu meczu obszar zostanie powiększony i obejmie w sumie teren o powierzchni 110 km kwadratowych do 5,5 km wysokości. Osoby korzystające z dronów w strefie objętej ograniczeniem ruchu muszą liczyć się z konsekwencjami – za złamanie zakazu grozi grzywna w wysokości ponad 20 tysięcy dolarów a nawet kara więzienia. Działania prewencyjne mają na celu odstraszenie dowcipnisiów, którym z pomocą dronów udało się niedawno sparaliżować angielskie lotnisko Gatwick oraz Heathrow.