AI pomoże Facebookowi w oznaczaniu niedozwolonych memów

Przemysław Kocięcki
AI pomoże Facebookowi w oznaczaniu niedozwolonych memów

Memy, czyli po prostu śmieszne obrazki opatrzone tekstem, zyskały w ostatnich latach ogromną popularność w internecie. Proste i wymowne, w kilka chwil przekazują treść. Ich popularność można tłumaczyć - niestety - coraz większym lenistwem ludzi. Coraz mniej czytamy, a obrazkowi nie trzeba poświęcać wiele uwagi, by zrozumieć przekaz. Memy mają różną formę, choć najczęściej spotyka się wersję z tekstem w górnej i/lub dolnej części obrazka; tekst pisany jest zwykle fontem Impact w kolorze białym z czarnym konturem.

Mem z psem - jesteś obiektem moich paczań

Popularność memów to twardy orzech do zgryzienia dla właścicieli dużych portali społecznościowych, którzy chcą wymusić na użytkownikach przestrzeganie swojego regulaminu. Facebook zdaje sobie sprawę z problemu i zamierza wykorzystać sztuczną inteligencję, by ta pomogła we flagowaniu obrazków zawierających "mowę nienawiści i inne słowa łamiące standardy społeczności".

Największym wyzwaniem było opracowanie technologii, która pozwalałaby szybko analizować tekst z wielu obrazów. Odczytywanie tekstu ze zdjęć nie należy do innowacyjnych technologii, ale Facebook, przez którego miesięcznie przewija się ponad 2 miliardy unikalnych użytkowników, potrzebował narzędzia, które robiłoby to znacznie szybciej i wydajniej.

Tak powstał program Rosetta, którego celem jest identyfikacja memów i tekstu, który się na nich znajduje. Rosetta ma być w stanie przeskanować ponad miliard obrazków dziennie. Program oceni stopień szkodliwości każdego obrazka i w razie konieczności oznaczy go jako potencjalnie łamiący regulamin - wtedy pracownicy FB ręcznie sprawdzą, czy obrazek powinien zostać usunięty z serwisu. Rosetta rozpoznaje memy w kilku różnych językach, a ich ilość ma być z czasem powiększana.

Blog Comments powered by Disqus.