Inwigilacja użytkowników przez Google w praktyce

Przemysław Kocięcki
Inwigilacja użytkowników przez Google w praktyce

Nie trzeba być specjalistą IT by wiedzieć, że firmy stojące za najczęściej używanymi programami śledzą każdy ruch swoich użytkowników. Zwykle mamy do czynienia z targetowaniem reklam - program zbiera informacje o użytkowniku pod pozorem lepszego dopasowania treści reklamowych. Te informacje mogą dotyczyć choćby lokalizacji, czy często odwiedzanych stron i wyszukiwanych haseł. Informacje tego typu mogą być jednak wykorzystane przeciwko nam. Fakty oparte na konkretnych liczbach przedstawiła w swoim 55-stronicowym raporcie firma Digital Content Next, zajmująca się badaniami z zakresu nowych technologii. Digital Content Next wzięło na celownik Google i sprawdziło, jak wiele gigant z Mountain View o nas wie.

Z raportu badaczy wynika, że telefon nawet będąc w czasie spoczynku wysyła bez przerwy szereg informacji o urządzeniu do serwerów Google. 35% wysyłanych danych to dane lokalizacyjne, które firma zbiera nawet wtedy, gdy wyłączymy funkcję śledzenia. Urządzenie z uruchomioną w tle przeglądarką Chrome wysyła średnio 14 zapytań na godzinę, co przekłada się na około 350 MB danych miesięcznie. Jeśli zastanawiałeś się, dlaczego mimo sporadycznego korzystania z pakietu internetu przekraczasz limit, być może właśnie znalazłeś odpowiedź. Co ciekawe, Google pobiera z naszych urządzeń średnio 50 razy więcej informacji niż Apple.

Warto pamiętać, że nawet korzystając z przeglądarki innej niż Chrome, oraz na urządzeniu bez Androida, wciąż jesteśmy w zasięgu Google za sprawą obecnych na wielu stronach usług Google. Wystarczy wejść na dowolną stronę z reklamami AdSense, by serwery odnotowały naszą obecność i zarejestrowały lokalizację urządzenia.

Badacze z Digital Content Next ostrzegają, że Google jest w stanie za pomocą swoich narzędzi zdeanonimizować użytkowników. Wszystko za sprawą DoubleClick, które wykorzystuje ciasteczka do śledzenia poczynań użytkownika w sieci. Oficjalnie chodzi o lepsze dostosowanie treści reklamowych. Jeśli często odwiedzasz strony motoryzacyjne, Google częściej zaproponuje zakup części samochodowych. W praktyce jednak system może pozwalać Google na powiązanie konta Google z kontami z innych portali - w ten sposób firma może odkryć tożsamość użytkownika.

Cały raport Digital Content Next dostępny jest tutaj.

Blog Comments powered by Disqus.