Pracownicy Google protestują przeciwko cenzurze wyszukiwarki

Przemysław Kocięcki
Pracownicy Google protestują przeciwko cenzurze wyszukiwarki

Niedawno informowaliśmy, że Google zamierza wrócić do Chin. Informacja była o tyle interesująca, że firma nie uzyskała zgody na rozprowadzanie swojej wyszukiwarki w obecnej formie - zamiast tego, to Google poszło na ustępstwa i pod kryptonimem Dragonfly pracowało nad specjalną, ocenzurowaną wersją najpopularniejszej szukajki na świecie. Wyszukiwarka miałaby trafić na chiński rynek i powalczyć o wpływy z tamtejszą Baidu.

Próba cenzurowania wyszukiwarki odbiła się echem w świecie IT, ponieważ stanowi zagrożenie dla wolności słowa w internecie. Cała sytuacja pokazała, że gdy idzie o duże wpływy i pieniądze, wielkie korporacje mogą iść ramię w ramię z każdym rządem - nawet takim, który nie szanuje swobód obywatelskich. Można jedynie zastanawiać się, co wpłynęło na zmianę podejścia Google i podjęcie decyzji o wprowadzeniu cenzurowania wyników - w 2010 roku Google opuściło Chiny właśnie ze względu na fakt, że firma nie chciała podporządkować się restrykcjom totalitarnego rządu.

Na szczęście wielu pracowników Google zauważyło problem i wyszło naprzeciw próbom zmiany polityki firmy, którą dotychczas było "don't be evil". W sieci pojawiła się treść listu otwartego, jaki protestujący skierowali do władz Google. Setki podpisanych pod listem pracowników oczekuje od firmy większej transparentności - okazuje się, że duża część zatrudnionych przez Google osób nie miała w ogóle pojęcia o istnieniu programu Dragonfly. Protestujący domagają się przedstawienia przez firmę większej ilości szczegółów odnośnie tego nad czym pracują i w jakim celu.

Google konsekwentnie odmawia komentarzy w sprawie.

Treść listu otwartego można znaleźć tutaj.

Blog Comments powered by Disqus.