Gracze z Chin będą musieli podać numer dowodu osobistego by grać

Przemysław Kocięcki
Gracze z Chin będą musieli podać numer dowodu osobistego by grać

Chiny znane są ze swojej cenzury internetu, ale wygląda na to, że reżim nie powiedział jeszcze w tej kwestii ostatniego słowa. Już niedługo gracze by zagrać w Chinach w gry dystrybuowane przez firmę Tencent będą musieli się wylegitymować podając numer swojego dowodu osobistego.

Głównym celem nowych regulacji jest przeciwdziałanie rozwijającemu się zjawisku uzależnienia dzieci od gier, jednak nie trudno wyobrazić sobie jak rejestracja z użyciem numeru dowodu pozwoli rządowi na inwigilację poczynań graczy w grach sieciowych. Rząd bez trudu będzie mógł zidentyfikować osoby działające na szkodę reżimu i je odpowiednio ukarać - choćby w postaci odjęcia punktów w systemie Social Credit System. Niższe wyniki w SCS mogą skutkować trudnościami ze znalezieniem pracy czy wzięciem kredytu.

W Chinach już od jakiegoś czasu funkcjonują przepisy walczące z growym nałogiem u najmłodszych. Zaimplementowany system pozwala dzieciom poniżej 12 roku życia na najwyżej godzinę gry dziennie, a młodzieży poniżej 18 roku życia - na dwie. Ponadto Tencent stosuje już rozwiązanie, które rozmywa obraz jeśli gracz zbyt bardzo zbliży głowę do wyświetlacza. W ten sposób rząd stara się walczyć z rosnącym wskaźnikiem występowania krótkowzroczności. Nowe regulacje są jednak najostrzejszymi z dotychczas wprowadzonych.

Tencent to chińskie przedsiębiorstwo państwowe zajmujące się dostarczaniem obywatelom Chin usług związanych z informatyką, internetem, komputerami i nowymi technologiami, ale prężnie działające także poza granicami kraju - to największa na świecie firma świadcząca usługi z branży gier, a jej wartość przekroczyła w 2017 roku 500 miliardów dolarów. Tencent jest dystrybutorem niektórych popularnych gier - między innymi League of Legends czy PUBG Mobile.

Blog Comments powered by Disqus.